Most do nikąd – niespokojna wędrówka zagranicznych absolwentów medycyny

Jest to typowy dzień w mojej klinice w Melbourne, z brakującymi plikami, skanami zaginionymi i pacjentami przytłoczonymi ich diagnozami. Choć góra dyktowania pozostaje, koniec dnia wydaje się obiecująco bliski. . . ale w przypadku zaplanowanego samouczka. Gryząc letnie resztki, bardzo mnie to kusi, aby to anulować. W końcu, rozumuję, jest to praca ochotnicza, wciśnięta między inne naglące zobowiązania. Studenci na pewno zrozumieją, a może nawet będą wdzięczni za ułaskawienie podczas balsamicznego letniego wieczoru. Może nadszedł czas, aby zrezygnować z tutoriali, ja się zastanawiam. Nauczyłem, odkąd byłem rezydentem. Teraz zajęty dzień pracy dodany do nowego macierzyństwa wypełnij mój talerz; przez wiele dni planowanie i cierpliwość wymagane do tutorialu wydają mi się poza moim zasięgiem. Wkrótce moje zamyślenia zamieniają się w urazę, niechęć do słusznego usprawiedliwienia. Z pewnością jest to kolej na kogoś innego, aby założyć płaszcz. Szpital jest pełen lekarzy – ktoś musi mieć wolny czas. Wykorzystując tę myśl, sięgam po telefon. Ale zanim skończę dzwonić, otrzymuję stronę: Doktorze, nie martw się, jeśli się spóźnisz. Poczekamy.
Moje sumienie mnie kłuje. Pędzę przez dyktando i wchodzę po schodach, by spotkać się z moimi uczniami, w milczeniu próbując pożegnania.
Przywitało mnie sześć oczekujących, chętnych do twarzy.
Przepraszam, jestem spóźniony.
W porządku! Pomyśleliśmy, że będziemy musieli całkowicie zapomnieć o tutorialu, więc mamy szczęście! Podczas gdy uczniowie ustawiają się w pozycji siedzącej, kiwają głowami, tasują krzesła i książki.
Co za piękny dzień! Zachwycam się.
Dla nas wszystkie dni wyglądają tak samo – mówi ponury głos.
Co nowego. , Pytam.
Nikt nie ma miejsca na egzamin w przyszłym miesiącu.
Och przykro mi to słyszeć. Co się stało. Już znam odpowiedź.
Było zbyt wielu ludzi i zbyt mało miejsc. Rozczarowanie i rezygnacja zawisły w powietrzu.
Moi studenci są lekarzami wyszkolonymi przez obcokrajowców, którzy odbywają kurs pomostowy , aby zdobyć medyczne kwalifikacje w Australii. Ich szkolenie, prawie we wszystkich przypadkach zakończone w kraju spoza Zachodu, nie jest tutaj uznawane, więc muszą zdać egzaminy i podjąć szkolenie, aby wejść do systemu. Każdego roku setki zagranicznych absolwentów w Australii przeszukują tysiące pytań praktycznych, od chorób wewnętrznych po ginekologię. Muszą nie tylko nauczyć się teorii, którą wielu z nich uczyło się przed dziesięcioma laty, ale także opanować społeczne i behawioralne niuanse bycia lekarzem na Zachodzie. Niektórzy muszą to robić, wspierając się, jeżdżąc taksówkami lub zbierając owoce; inni polegają na skromnych oszczędnościach osobistych lub małych ulotkach rządowych. Kieruje nimi marzenie o zostaniu lekarzem, ale rzeczywistość może być koszmarem.
Zaczynamy od Jakowa w roli lekarza. Yakov jest 40-letnim chirurgiem ortopedą z Rosji. Jego żona pracuje jako sekretarka, opiekując się dwójką dzieci. Bardzo wcześnie odkrył niemożliwość włamania się do ściśle kontrolowanego programu szkolenia ortopedycznego, ale zajęło mu dużo czasu, aby przezwyciężyć swoje zastrzeżenia i lęki, aby zapisać się na kurs pomostowy, aby zostać lekarzem rodzinnym. W końcu zrobił to dla swoich dzieci, chcąc dać im dobry przykład.
Gram rolę młodego człowieka z klasycznymi czynnikami ryzyka wieńcowego, który przedstawia ER z zawałem mięśnia sercowego
[hasła pokrewne: anapran neo, przeglądarka skierowań nfz, spółdzielnia lekarska gdańsk wrzeszcz ]

Powiązane tematy z artykułem: anapran neo przeglądarka skierowań nfz spółdzielnia lekarska gdańsk wrzeszcz